top of page

GADŻETY KUPIONE. A FUNDAMENTY NADAL LEŻĄ.

  • Zdjęcie autora: Kamil Dąbkowski
    Kamil Dąbkowski
  • 28 sty
  • 2 minut(y) czytania

Kilian Jornet napisał ostatnio artykuł o przyszłości biegów górskich. Narzeka na kierunek rozwoju, na to, że „prawdziwy trail" odchodzi.


Trochę to śmieszne, nie ukrywam. Bo Kilian był częścią tej profesjonalizacji. A jak mu się przestało podobać UTMB i Salomon, to odszedł i zasypuje teraz świat kolejnymi butami i kurtkami pod własną marką. Bo musi z czegoś żyć.


Ale z jednym się z nim zgadzam totalnie.


Brakuje nam skupienia na fundamentach. Za bardzo oddajemy pole gadżetom i najnowszym trendach.


Widzę to codziennie.

Ktoś pyta mnie o protokoły regeneracji z podczerwienią, a śpi pięć godzin. Ktoś szuka najnowszego suplementu białkowego, a je głównie przetworzone śmieci. Ktoś kupuje zegarek za pięć tysięcy, żeby mierzyć HRV, a potem ignoruje to, co mu pokazuje.


Zasypujemy Stravę kapitalnymi wynikami na „wybieganiach", które biegamy za szybko. Dryf tętna przewalony, ale tempo ładne, więc leci na feed. Lajki są, adaptacji nie ma.


Budowanie bazy w ciszy i znoju? Nudne. Nie ma czym się chwalić. Nikt nie wrzuca stories z biegu w pierwszej strefie, gdzie ledwo się człowiek rusza.


A prawda jest taka, że 99% Twoich możliwości pochodzi właśnie z tego. Z podstawowego, indywidualnego, nieefektownego treningu poniżej progu tlenowego. Z regeneracji, której nikt nie widzi. Ze snu, który nie jest sexy.


Kilian pisze, że przyjdą kolejne gadżety. Ciągły monitoring mleczanu. Sensory oddychania. Technologia będzie pędzić. I razem z nią przyjdzie hype na błyszczące produkty, które będziemy kupować, nie mając pojęcia, jak je interpretować.


I ma rację. Przyjdą. Kupimy. I dalej będziemy zaniedbywać to, co naprawdę ważne.

Bez fundamentów dodatki nie mają sensu.


Bo jako ludzie kochamy szybkie rozwiązania. Kochamy myśleć, że jeden gadżet zmieni nas w lepszych sportowców. Że wystarczy kupić, założyć, połknąć.


A wystarczy się wyspać. Zjeść porządnie. Pobiegać wolno. Zregenerować się - dać ciału czas na adaptację.


Gadżety przyjdą i odejdą. Fundamenty zostają.


A Ty? Co ostatnio kupiłeś zamiast po prostu się wyspać?


____


zostaw maila a powiadomię Cię o nowych wpisach.

Komentarze


bottom of page