🦾TWOJE CIAŁO TO NIE MASZYNA DO BIEGANIA. TO SYSTEM, KTÓRY WYMAGA SERWISU.🏃♂️
- Kamil Dąbkowski
- 20 sty
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 21 sty

Kiedyś odwiedził mnie w podcaście Black Hat Ultra Jakub Gdula i stworzyliśmy jeden z bardziej wartościowych merytorycznie odcinków BHU.
Kuba Porównuje ciało biegacza do samochodu. Jeśli nie robisz przeglądów i nie wymieniasz części daleko nie zajedziesz. Stopy są jak koła. Trening uzupełniający to Twój mechanik.
Brzmi banalnie? Może. Ale większość biegaczy górskich ignoruje wszystko poza kilometrami. A potem dziwi się, że kolano odmawia na 40. kilometrze.
📍ROZGRZEWKA NIE JEST OPCJONALNA
Gdula stawia sprawę jasno: rozgrzewka przed treningiem musi być zawsze. Lato, zima, lekkie rozbieganie czy interwały. Bez wyjątków.
Wiem, co myślisz. „Przecież to oczywiste." A kiedy ostatnio naprawdę zrobiłeś pełną rozgrzewkę przed porannym biegiem?
📍SIŁA TO NIE OBWÓD NA 30 POWTÓRZEŃ
Tu jest problem większości ultrasów: mylą trening siłowy z wytrzymałościowym.
Budowanie siły wymaga małej liczby powtórzeń (3 do 6) na dużym oporze. I bardzo długich przerw między seriami. Nawet 3 minuty.
Dla biegacza przyzwyczajonego do ciągłego wysiłku to szok. "Jak to siedzieć i czekać?" Ale właśnie tak buduje się siłę, która chroni Twoje stawy na zbiegach i podejściach.
📍ODPUSZCZANIE TO TEŻ TRENING
Gdula mówi o „readiness" — gotowości do treningu. Możesz ją mierzyć technologią (wysokość wyskoku, prędkość ruchu sztangi) albo po prostu patrzeć w lustro i uczciwie ocenić, jak wyglądasz i jak się czujesz.
Czasem lepiej odpuścić trening, niż zrobić go na siłę i wykluczyć się na tydzień. Jeden dzień odpuszczenia daje lepszy efekt niż heroiczne dobijanie się do planu.
📍TRENING MOTORYCZNY JEST DODATKIEM
Dla biegacza priorytetem jest plan biegowy. Trening uzupełniający nie może być tak obciążający, żeby uniemożliwić wykonanie głównego treningu następnego dnia.
To znaczy: jeśli po treningu siłowym nie jesteś w stanie pobiec, coś jest źle rozłożone w planie.
📍ZŁOTY GRAAL NIE ISTNIEJE
Nie ma jednego idealnego zestawu ćwiczeń dla wszystkich. Musisz zdiagnozować swoje słabe ogniwa. Brak mobilności bioder? Słabe pośladki? Sztywne kostki?
Pracuj nad tym, co Ci kuleje. Nie powtarzaj w nieskończoność tego, w czym już jesteś dobry. Raz na jakiś czas idź do specjalisty na „przegląd" niech ktoś z zewnątrz zobaczy, czego nie widzisz.
📍NIESTABILNOŚĆ MA SENS
Dla biegaczy górskich trening na niestabilnym podłożu (bosu, poduszki) ma uzasadnienie. Na trasie reagujesz na chaos i nierówności. Twoje ciało musi umieć stabilizować się w warunkach, których nie przewidzisz.
To nie jest cyrk na siłowni. To przygotowanie do tego, co czeka Cię na 70. kilometrze w górach.
📍OCZY - MIĘSIEŃ, O KTÓRYM ZAPOMNIAŁEŚ
Jedną z najbardziej niedocenianych tez Gduli jest trening układu wzrokowego.
Oczy mają mięśnie. Te mięśnie się męczą. Przy wysokim tętnie Twoja kontrola nad tym, co widzisz, dramatycznie spada.
Dlatego na zbiegach zaczynasz „zamulać". Nie dlatego, że nogi nie dają rady. Dlatego, że oczy nie nadążają ze skanowaniem terenu.
Rozwiązanie? Trening widzenia peryferyjnego. Uczysz oczy skanować teren 50 metrów przed sobą, zamiast wbijać wzrok pod nogi. Efekt: szybsze, bezpieczniejsze zbieganie bez ciągłego patrzenia w dół.
Proste ćwiczenie: śledź wzrokiem poruszającą się piłeczkę. Albo skup wzrok na obiekcie w oddali, jednocześnie kozłując piłkę przy nodze. Chaos wizualny = trening dla oczu.
📍PODSUMOWANIE
Ciało biegacza to nie maszyna do nabijania kilometrów. To system, który wymaga serwisu, diagnostyki i pracy nad słabymi ogniwami.
Celem nie jest wynik tu i teraz. Celem jest biegać przez całe życie.
Obejrzyj cały podcast: Black Hat Ultra #97 Kuba Gdula
opracowanie: Kamil Dąbkowski | Moje Ultra
A Ty? Kiedy ostatnio zrobiłeś sobie „przegląd"?




Komentarze